4 lipca 2026, godzina 18.00. Galeria Sztuki Współczesnej ms44, A. Krajowej 13, Świnoujście
wstęp wolny
Sebastian Krok – Malarstwo dedykowane 44wyspom
Sebastian Krok, warszawski artysta, wykładowca na Wydziale Nowych Mediów w Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, przygotował wystawę dedykowaną 44wyspom. Ta malarska opowieść, na którą zapraszamy 4 lipca o godzinie 18.00 do Galerii Sztuki Współczesnej ms44, jak mówi sam artysta, „Rozgrywa się pomiędzy morzem a lądem, pomiędzy zabawką a maszyną wojenną, pomiędzy wspomnieniem a projekcją. Szczególne znaczenie zyskuje tutaj Świnoujście – miasto portowe, miejsce nieustannego ruchu statków, promów i granic. Przedstawiane przez artystę jednostki pływające mogą przywoływać zarówno lokalny krajobraz, jak i obrazy zaczerpnięte z kultury popularnej, modelarstwa czy dziecięcych fascynacji techniką. To mocne, ekspresyjne malarstwo, operujące radykalną symboliką zaczerpnięta z przestrzeni współczesnej pop kultury, artysta tworzy obrazy i obiekty funkcjonujące niczym wizualne przekładnie, w których pamięć, historia technologii, dziecięca wyobraźnia oraz estetyka katastrofy, zostają sprzężone w wieloznacznym mechanizmie. Statki, łodzie, okręty podwodne, eksplozje i fantomowe postaci pojawiają się nie jako ilustracje konkretnych wydarzeń, lecz jako elementy osobistej mitologii. Są symbolami ruchu, podróży, ale i konfliktu, awarii. Funkcjonują jak obrazy wyłaniające się z pamięci – niepełne, przerysowane, czasem wręcz absurdalne, tak jak świat który opisują.”
Sebastian Krok-Malarstwo | Torpedo lub Miłość czysta u kąpieli morskich
Torpedo, w zależności od kontekstu proponowanej opowieści, może określać
_mechanizm układu napędowego i hamulcowego, zintegrowany z tylną piastą koła roweru, pozwala on na hamowanie poprzez cofnięcie pedałów
_Samobieżny pocisk wystrzeliwany pod wodą, używany do niszczenia okrętów i łodzi podwodnych
_Rodzinę morskich ryb chrzęstnoszkieletowych, potrafiących wytworzyć ładunek elektryczny w celach obronnych i łowieckich
A Miłość czysta u kąpieli morskich? Oczywiście nadmorski kurort Świnoujście, scena, na której rozegra się, in situ w pełnym słońcu czwartego lipca, malarska wystawa Sebastiana Kroka, ale też ostatni tekst dramatyczny Cypriana Kamila Norwida, zabawny, choć nasycony groteską, pełen poczucia absurdu istnienia. Jednoaktowa komedia Norwida jest satyrą na obłudę społecznego konwenansu, mechanizację (algorytmizację) współczesności, która zaczyna przypominać (cyfrową) maszynę, kreującą powierzchowność (wirtualność) uczuć, a jego akcja tej malarskiej groteski rozgrywa się w modnym, nadmorskim kurorcie.
Sebastian Krok tak opisuje swój około malarski projekt w części dedykowany 44wyspom,
»Wystawa rozgrywa się pomiędzy morzem a lądem, pomiędzy zabawką a maszyną wojenną, pomiędzy wspomnieniem a projekcją. Szczególne znaczenie zyskuje tutaj Świnoujście – miasto portowe, miejsce nieustannego ruchu statków, promów i granic. Przedstawiane jednostki pływające mogą przywoływać zarówno lokalny krajobraz, jak i obrazy zaczerpnięte z kultury popularnej, modelarstwa czy dziecięcych fascynacji techniką… obrazy i obiekty funkcjonujące niczym wizualne przekładnie, w których pamięć, historia technologii, dziecięca wyobraźnia oraz estetyka katastrofy zostają sprzężone w jeden niejednoznaczny mechanizm. Statki, łodzie, okręty podwodne, eksplozje i fantomowe postaci pojawiają się tutaj nie jako ilustracje konkretnych wydarzeń, lecz jako elementy osobistej mitologii. Są znakami ruchu, podróży, konfliktu i awarii. Funkcjonują jak obrazy wyłaniające się z pamięci – niepełne, przerysowane, czasem wręcz absurdalne..«
Stałość, niezmienność, linearność narracji, brak których jest niezamierzonym »stałym« wektorem opowieści Kroka, to cecha współczesnego, elastycznego świata Homo digitalis. Cykliczny cyfrowy palimpsest umiejętnie przez Kroka nadpisywany. Przekornie, w naszym lokalnym kontekście, przestrzeń cyfrowej mitologii, pulsująca znaczeniami bez ich wyraźnego i etycznego zróżnicowania i rozgraniczenia, upodabnia ją do morza. Morza, w którym jak w sztuce, nie da się »wyżłobić stałych linii«.
Estetyka katastrofy, do której odnosi się artysta, to często, jak zauważa filozof Byung-Chul Han, »apocalypses self«, brak odwagi do myślenia, dla którego jedyną alternatywą otwierającą horyzont sensu, jest nadzieja przynosząca przyszłość. Nie jako optymizm, ale ruch poszukujący, próba zdobycia oparcia i nadania kierunku. Czy zawiera się ona w spokojnym rytmie codzienności, jak twierdzi Sebastian Krok pisząc »Powtarzalny ornament staje się rodzajem wizualnego biegu jałowego, spokojnym rytmem codzienności, przez który przebijają się obrazy zagrożenia i przemocy. Kwiaty nie neutralizują katastrofy – raczej ujawniają, jak łatwo przemoc wpisuje się w krajobraz normalności.«? Być może, kreacja jest nadzieją na zmianę, porzuceniem tego co dane, oczywiste. Jak pisał Św. Paweł, »Bo w nadziei już zostaliśmy zbawieni. A nadzieja na to, co się już ogląda, nie jest nadzieją. Bo jakże może ktoś mieć nadzieję tego, co już ogląda?« (Rz 8, 24)
Zapraszamy z nadzieją, wspólnie
Sebastian Krok
Urodzony w 1985 roku w Radomiu. W 2014 roku, uzyskał dyplom z wyróżnieniem, z malarstwa przestrzennego na Wydziale Nowych Mediów w Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, gdzie obecnie pracuje jako wykładowca. W 2022 roku obronił doktorat ze sztuk pięknych na Akademii Sztuk Pięknych im. Eugeniusz Gepperta we Wrocławiu. Jest laureatem wielu nagród, w tym:
Grand Prix na 43. Biennale Malarstwa;
Bielska Jesień 2017 w Bielsku-Białej;
Grand Prix na Pierwszym Międzynarodowym Festiwalu Szkół Artystycznych Albertina FiSAD 2015 wTurynie;
Grand Prix na 25. Ogólnopolskim Konkursie Młodych Artystów Promocje 2015 w Legnicy; wyróżnienie w Konkursie Grand Prix im. Franciszki Eibisch (2014);
Nagroda im. Profesora Józefa Szajny Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie (2010).







