12 września to dobry dzień na urodziny. Wielu dzisiejszych jubilatów na stałe wpisało się w karty historii kultury, sztuki rozrywki. Przeniesiemy też do paleolitu.

W 1914 roku w brytyjskim Newport urodził się Desmond Llewelyn, światu znany przede wszystkim jak Q, czyli genialny dostarczyciel gadżetów dla Jamesa Bonda. Choć na ekranie wystąpił łącznie coś około godziny to wykreowana przez niego postać stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów przygód Agenta 007. Zmarł w 1999 roku.

Jak już jesteśmy przy wynalazkach wyprzedzających swoje czasy… W 1921 roku na świat przyszedł Stanisław Lem. Wizjoner, futurysta. Autor nie książek nie tylko z dziedziny science-fiction ale też filozofii czy… dyktand. W swoich działach przewidział wiele wynalazków czy wydarzeń z przyszłości. Nam chyba najbardziej podoba się opis urządzenia do czytania książek: „Książki to były kryształki z utrwaloną treścią. Czytać można je było za pomocą optonu. Był nawet podobny do książki, ale o jednej, jedynej stronicy między okładkami. Za dotknięciem pojawiały się na niej kolejne karty tekstu.” pisał we fragmencie „Powrotu do gwiazd z 1961 roku. Dalej można też przeczytać o „lektonach” czyli odpowiedniku dzisiejszych audiobooków. Jego powieści były wielokrotnie ekranizowane,jak choćby „Opowieści pilota Pirxa” albo „Solaris”. Jest najczęściej tłumaczonym polski pisarzem. Niemal przez wszystkie lata związany był z też z redakcją Tygodnika Powszechnego. Zmarł w 2006 roku. Więcej na portalu culture.pl (kliknij tu).

W 1931 roku urodził się Ian Holm. Brytyjski aktor, znany z „Rydwanów ognia” (nominacja do Oskarów), „Piątego Elementu” a w ostatnich lata kojarzony głównie z postacią hobbita Bilo Bagginsa w ekranizacjach prozy J.R.R. Tolkiena. W swoich kreacjach wcielił się też w Lecha Wałęsę (telewizyjne „Strike: The Birth of Solidarity”). Od blisko 20 lat posiada tytuł szlachecki.  tak wyglądał w „Obcym – ósmym pasażerze Nostromo”, gdzie zagrał androida.

12 września 1940 roku, kilku akwitańskich chłopców, szwendając się po swojej okolicy natrafia na nieznaną im wcześniej grotę skalną. Po wejściu do środka widzą niezwykłe malunki na ścianach krasowej jaskini. W ten sposób odkryli dla świata Lascaux – paleolityczne dzieła sztuki. Powstały około 19 tysięcy lat temu i niestety od momentu ich odkrycia toczy się walka o utrzymanie. Już w 1963 roku jaskinię trzeba było zamknąć, bo tłumy turystów spowodowały poważne szkody. Pod wpływem zmian atmosfery rysunki zaczęły pleśnieć i czernieć. W tej chwili można zwiedzać kopię jaskini. Trójwymiarowe kopie znaleźć można na stronie Lascaux: www.lascaux.culture.fr (kliknij tu)

Fot. wikipedia

W 1944 roku urodził się Barry White, piosenkarz, producent, tekściarz solowy, choć i disco nie było mu obce. Na dźwięk jego charakterystycznego, niskiego głosu kobiety mdlały, a mężczyźni żałowali, że nie są Barrym White’em. Słuchając jego dyskografii trudno wybrać ten jeden, najlepszy utwór, który można by w tym wpisie zamieścić. Co kawałek to przebój.

White zmarł w 2003 roku.

Swoje urodziny obchodzi dziś również Hans Zimmer, kompozytor, autor muzyki do niezliczonej ilości filmów. Od „Gladiatora”, przez „Incepcję” po ostatnią „Dunkierkę”. Otrzymał Oskara za „Króla Lwa” ale doskonałych produkcji z jego udziałem jest naprawdę bez liku. Dołóżmy do tej listy dwie nagrody Złotego Globu („Król Lew” i „Gladiator”) oraz dwie Grammy („Karmazynowy Przypływ” i „Mroczny Rycerz”). Poniżej krótka lekcja tworzenia muzyki filmowej.

W 1960 roku urodził się Wojciech Jagielski. Najwybitniejszy obecnie reportażysta, większość zawodowego życia spędził jako korespondent wojenny. Wraz z fotoreporterem Krzysztofem Millerem odwiedził niemal każdy rejon działań zbrojnych od Kaukazu po Afrykę. Autor wspaniałych książek „Modlitwa o deszcz”, „Wieża z kamienia” czy „Wypalanie traw”. Karierę zaczynał w Polskiej Agencji Prasowej, by na lata związać się z Gazetą Wyborczą. Ostatnio, znów po krótkim pobycie w PAP, przeszedł do Tygodnika Powszechnego.

Na koniec jedna smutna rocznica. W 1970 roku umiera Jan Sztaudynger, poeta, fraszkopisarz, satyryk. Jego rymowane satyryczne utwory na stałe wpisały się w kanon polskiej literatury. Mimo to pewnie najbardziej znane są wielbicielom krzyżówek (fraszki to jedno z najczęstszych rozwiązać tychże).